płeć.

9 maja 2017


jakieś wstydliwe te nasze dzieci bo chowają się jak tylko mogą.. i długo nie chcą się zdradzić.
po wielu staraniach udało się rozpoznać płeć.
choć miałam cichą nadzieje na dziewczynkę...
ten piękny pudrowy róż i te wszystkie malusie spineczki i sukieneczki..
i imię takie z którego przy Kseni zrezygnowaliśmy teraz marzyło się ogromnie.
jakoś wyobrażałam sobie, że Kseń będzie miała siostrę.. ja zawsze marzyłam o siostrze.
wiecie co to rozumieją się bez słowa.. takiej najlepszej przyjaciółce, która zawsze będzie..
jak w drugiej ciąży dowiedziałam się, że będzie chłopak to przepłakałam dwa tygodnie.
serio wyłam! wyłam codziennie w poduszkę!
nie wyobrażałam sobie wychowania chłopaka.
jak to facet? po co? ja brata miałam a tylko pamiętam jak mnie wynosił z pokoju bo mu przeszkadzałam.
no a siostra to siostra takie miałam wyobrażenie..
gdy On się urodził.. przepadam. zakochałam się w nim na maksa..
już robienie wyprawki miało na mnie dobry wpływ.
ale gdy Go zobaczyłam pokochałam ten męski świat.
te samochody. pociągi. dinozaury.
teraz wiem, że przecież ta siostra mogłaby być gorsza niż brat.
przecież w życiu nie mamy żadnej pewności.
najważniejsze jest zbudowanie relacji takiej silnej i nie ważna w niej jest płeć.
teraz choć była ta cicha nadzieja to cieszę się ogromne.
bo tych samochodów przybędzie... bo chłopaki będą razem broić i kopać piłkę na ogrodzie.
a my z Ksenią będziemy malować paznokcie w tym czasie.
jak wyschną to pójdziemy na nich we dwie a co niech wiedzą, że dziewczyny też potrafią.
imię... zawsze jest ciężkim wyborem..
z racji, że nie wyobrażałam sobie mieć syna nigdy głęboko się nad chłopięcymi imionami nie zastanawiałam...
zawsze te żeńskie bardziej mi w głowie siedziały.
dla Bruna mieliśmy chyba cztery typy.. teraz oprócz jego imienia żadne mi się nie podoba...
ogólnie mało jest męskich imion na, które robię ah..
a najbardziej podoba mi się Borys.
i tak też będzie nazywał się nasz drugi syn.
a jakie Wam imiona się podobają?




2 komentarze

  1. Ja tam zazdroszczę :) Mam jednego synka obecnie 1,5 r. i w ciąży nawet nie wyobrażałam sobie, że mogłabym mieć córkę. Jak wyobrażałam sobie dzidziusia to zawsze jako chłopca, jak mówiłam do brzucha to zawsze w formie męskiej. Jeśli zdecyduję się kiedyś na drugie dziecko, choć bardzo, bardzo boję się ciąży to będę się modlić żeby dziecko było zdrowe (w pierwszej kolejności) i żeby to był chłopczyk. Nie wyobrażała sobie siebie jako mamy dziewczynki. I te spinki, sukienki, pudrowe róże itp to mnie :):) po prostu odstrasza. Chyba nieświadomie zrobiłabym z córki chłopczyce. Jak sobie pomyśle, że miałbym zaplatać warkocze i robić fryzury to mi słabo. :):)
    Życzę wszystkiego najlepszego, dobrego samopoczucia i szczęśliwego rozwiązania.
    Mnie najbardziej podoba się: Nikodem.

    P/S Gdzie będziesz robić?

    pozdrawiam
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  2. no i właśnie tu wychodzi jak jesteśmy różni, jakie mamy wyobrażenia, marzenia... to wszystko niby podobne a zupełnie inne i to takie piękne jest! nie jestesmy maszynami nakierowanymi na jedno:)
    dziękuję bardzo!:) i Nikodem też bardzo ładne <3
    w Rzeszowie w Pro Famili tam rodziłam Brunka więc i tym razem to mój wybór :)

    pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń

agata wicik © . QUINN CREATIVES .